Bogaś z Zielonej Łąki

Bogaś z Zielonej Łąki, to historia małego rycerzyka, tytułowego Bogasia i jego konika Rogasia, miszkańców Zielonej Łąki. Bogaś i Rogaś wiodą spokojne życie opiekując się owadami na łące: „rozczesywali zmierzwione futerka trzmielom i pudrowali skrzydełka motylkom…„, „...polerował domki ślimaków i zmiatali pyłek z purchawek...”, na koniec dnia odpoczywali patrząc w niebo. Pewnego dnia Bogaś wypatrzył mały okrągły obłoczek, który tak zawłądnął jego sercem, że nie mógł myśleć o niczym innym. W końcu podejmuje decyzję i postanawia wyruszyć na poszukiwania okrągłej chmurki.

Tu rozpoczyna się pełna dziwów podróż, która wiedzie przez Puszczę Szeptocji i Bagna aż do Kaktusowego gaju. Po drodze wędrowcy napotykają ciekawe miejsca i stworznia, o których istnieniu nawet nie śnili. Pełni determinacji i wiary w odnlezienie obłoczka, stawiają czoła nieznanym wcześniej Rosiczkom, ratując Muchę z łap muchożerczyni.

Kiedy odnajdują „obłoczek” okazuje się, że jest to mały, samotny Kwiatuszek mieszkający wśród milczących kaktusów. Z radością przyjmuje on zaprosznie i rusza z nowymi przyjaciółmi na ich piękną Zieloną Łąkę.

Bogaś, Rogaś i Kwiatuszek docierają na Łąkę ale po drodze Kwiatuszek przestaje być obłoczkiem. Jak sądzicie czy mimo to przyjaciele pozostaną razem z nim? Przeczytajcie, a dowiecie się czy cuda się zdarzają.

Bogaś z Zielonej Łąki to ciepła, pełna emocji historia. Rogaś spotyka nie tylko dobre, sprzyjające mu istoty, ale tak jak w życiu bywa, także takie postacie na które trzeba uważać. Ten przekaz według mnie jest cenny i warto przy tej okazji,  porozmawiać ze swoim dzieckiem, że nie zawsze i nie wszytko jest tak kolorowe jak nam się wydaje. Ksiażkę przeczytaliśmy póki co kilka razy, mój 5 letni syn nie jest jej fanem, ale może temat jeszcze zbyt wielki. Czas pokaże czy się do niej przekona i czy Bogdaś stanie się superbohaterem? Z mojej maminej perspektywy warto Bogasia z Zieloenj Łąki przeczytać.

Bogaś z Zielonej Łąki, autor Ingrida Vizbaraite, wydawnictwo Ezop, 56 stron, wiek 6+

Moja ocena: 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *