Jaś Pierwszoklasista przeczytaj jeśli Twoje Dziecko wkrótce pójdzie do szkoły

Jaś Pierwszoklasista i Połykacz Liter

Jaś Pierwszoklasista i Połykacz Liter to historia, która buduje pewność siebie i wzmacnia dzieci, rozpoczynające swoją przygodę ze szkołą. Mój Syn od września idzie do zerówki szkolnej, ale historia o Jasiu całkowicie nadaje się również dla niego. W końcu będzie zerówkowiczem!

Już od pierwszej strony tytułowy Jaś odważnie wprowadza nas w mury szkolne. Jest z pierwszej d  i radzi sobie z tym, że w szatni przy wieszakach nie ma już znaczków. Wie od mamy, że znaczki są potrzebne małym dzieciom, żeby pamiętały, gdzie są ich rzeczy , a ja przecież rozpoznaję już swoją kurtkę i swój worek z butami. W szkole jest pani Woźna, panie Kucharki i fajni koledzy, z którymi można robić psikusy. Jest też „prawdziwe boisko” i pani pielęgniarka, która ma „magiczny spray” na rany i „magiczne plasterki”, po których rany szybko się goją, a także biblioteka gdzie zawsze znajdzie się coś ciekawego do czytania.  Właśnie w bibliotece rozpoczyna się detektywistyczna przygoda Jasia, bo okazuje się, że z książek w tajemniczy sposób znikają litery. Nie będę zdradzać co dzieje się dalej i w jakich okolicznościach poznajemy Połykacza Liter ale jest fajnie.

Nowy, szkolny świat okazuje się przyjazny i ciekawy. Książka Jaś Pierwszoklasista i Połykacz Liter uzmysłowiła mi jedną ważną rzecz, mianowicie to, że nasze pięcio, sześcio i siedmiolatki to młodzi ludzie, którzy są bardzo ciekawi świata i potrzebują nowych wyzwań na miarę swoich możliwości.

Co wzbudziło też moją sympatię to fakt, że książka nie pokazuje „szkolnych strachów”, nie ostrzega, nie wzbudza obaw czy negatywnych emocji. Jest pozytywna, przedstawia sprawy takimi jakimi są i pokazuje, że radzenie sobie z wyzwaniami to rzecz najzupełniej w świecie naturalna.

  

   

  

Szkolna historia chłopca toczy się dalej, w drugiej części przygód Jaś Pierwszoklasista ratuje Połykacza Liter. W tej opowieści Jaś ma już paczkę kolegów i doskonale porusza się w meandrach szkolnej rzeczywistości. W książce poruszona zostaje kwestia bezpieczeństwa i relacji między dziećmi z najmłodszych, a dziećmi ze starszych klas.

Po pierwsze mamy tu opowieść Połykacza Liter, który wzburzony opowiada Jasiowi i jego przyjaciołom o tym, jak ledwo uszedł z życiem bo dzieci w szkole zachowują się niebezpiecznie dla innych: kopią krzesłami, rzucają tornistrami, pędzą nie bacząc kto na drodze.

Z drugiej strony mamy doświadczenie samego Jasia, pierwszoklasisty, dla którego chłopiec z klasy szóstej, to już prawie dorosły. Kiedy na Jasia niechcący wpada „duży”, „Przepraszam, nie zauważyłem Cię…” mówi duży, a Jaś odpowiada z goryczą „No właśnie! Duzi jakoś nie widzą małych!”.  Obie te sytuacje powodują, że  Jaś wpada na pomysł aby „przygotować plakaty zwracające uwagę na problem bezpieczeństwa w szkole i rozwiesić je na korytarzach „. Według mnie pomysł świetny, tym bardziej że pokazuje dzieciom, że nawet mały może wziąć sprawy w swoje ręce. Jeśli jest coś co warto zmienić, trzeba działać, a nie stać z boku i mieć poczucie bezradności. Jaś to wspaniały pierwszak. Życzyłabym sobie mój Synek, spotkał wiele takich rezolutnych koleżanek i kolegów.

 

 

Książki stanowią całość, ale druga część rozpoczyna się krótkim streszczeniem pierwszej, więc problem znika.

Obie książki wydane w miękkiej oprawie, aczkolwiek kartki w środku dość sztywne. Po otworzeniu na jednej ze stron znajdziecie zawsze ilustrację, a na drugiej tekst. Treść napisana prosto, dostosowana do wieku czytelnika. Ilustracje ciekawe, kolorowe, są odzwierciedleniem tego co znajduje się w tekście.

Bardzo się cieszę że trafiłam na te książeczki, odczarowują obawy przed szkolnym życiem. Polecam

Pierwszoklasista i Połykacz Liter, autorka Dorota Smoleń, wydawnictwo Bliżej, 43 strony,  wiek 6-7 lat

Pierwszoklasista ratuje Połykacza Liter, autorka  Dorota Smoleń, wydawnictwo Bliżej, 47 stron,  wiek 6- 7 lat

Moja ocena: 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *