Kosmiczni Odkrywcy
6+,  Kosmos,  Przygodowe

Kosmiczni odkrywcy. Franio i jego babcia

Kosmiczni odkrywcy to genialna, zakręcona książka, w której dzieci wyruszą w międzygalaktyczną podróż „kociom” rakietą, razem z Franiem i jego babcią. Mały Franek buduje „kosmiczny żaglowiec„, a ponieważ zostaje z babcią w domu sam, postanawia zaprosić ją do udziału w podróży kosmicznej, którą zaplanował. „Babcia nie mogła uwierzyć we własne szczęście. Wszak nie co dzień dostaje się taką propozycje”. Wraz z babcią w rakiecie ląduje też Gucio, babciny jamnik. Bez zbytniej analizy, za to z zapasami żywności i w oparciu o mapę wszechświata, babcia i Franio lecą w kosmos.

Pierwsze lądowanie

Wkrótce stawiają stopę na pierwszej planecie A12 w gwiazdozbiorze Muchy. Krajobrazy są zupełnie nieziemskie: zielone niebo, mięciutkie kamienie i … pięcioogoniasta krowa na niebieskiej łące. Na planecie A12 Franio i babcia podejmują pozostawione dla nich zadanie, mają odnaleźć zaginione miasto, a w nim ukryty skarb. Podróżnicy, a raczej kosmonauci bez trudu odnajdują skarb, który okazuje się być pustym pudełeczkiem. Nie szkodzi. Pudełeczko to prezent od mieszkańców planety, którzy ukryli się i obserwowali przybyszy. Mieszkańcy okazują się niebieskimi istotami o niezliczonej ilości oczu, osadzonych na czułkach. Są śmieszni, sympatyczni i nie mogą się nadzw wyglądowi Frania i babci. Czas jednak pożegnać się z planetą A12 i ruszyć dalej. Babcią i Franio odlatują.

Dalej nasi bohaterzy odwiedzą jeszcze planetę:

  • B34 i jej mieszkańców o wielu głowach;
  • planetę C56 i przezroczyste, spragnione wody postacie;
  • planetę D78 i jej mieszkańców wystrojonych w kolorowe pióra, na której Franio rozegra partię gry w wojnę;
  • oraz planetę E90, którą zamieszkuje wielki wielogarbny potwór, żywiący się cukierkami.

Po drodze Franio i babcia spotkają kosmicznych piratów i to nie raz. Będą musieli odbić Gucia, pomóc mieszkańcom odwiedzanych planet rozwiązać ich problemy, a do tego odkryją magiczną moc pustego pudełka. Kosmiczne istoty łączy jedno, zamiłowanie do pysznych babcinych pierogów.

Książka Kosmiczni odkrywcy bardzo przypadła do gustu mojemu synowi. Jest bardzo kolorowa, wesoła i zaskakująca, co sprawia, że czas z nią to po prostu zabawa. Na uwagę zasługują niesamowite potwory, które są zupełnie inne od nas ziemian, ale jakże sympatyczne. Mimo, że mieszkańcy poszczególnych planet odnoszą się do siebie z rezerwą, to w gruncie rzeczy okazują się pokojowo nastawieni, a Franio nie boi się niczego.

Wszystkim dzieciom życzę takiej babci, a z nią nie tyko kosmicznych przygód.

Jeśli wasze dzieci lubią takie zwariowane książki pełne przygód to zachęcam do zajrzenia do wpisu TUTAJ, do książki Pirat Jędruś.

Kosmiczni odkrywcy, Grażyna Bąkiewicz, wydawnictwo Papilon, 63 strony, wiek 6+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *