To był tylko żart – książka o przemocy rówieśniczej i relacjach w szkole – recenzja
Rodzicielstwo to wielki dar, który niesie ze sobą całą gamę emocji i doświadczeń. Od ogromnego szczęścia, podziwu i zachwytów, przez zdziwienie i niemoc, aż po chwile bezradności. Książka To był tylko żart to dziś niezwykle potrzebna publikacja, która dostarcza rodzicom wiedzy o wszechobecnym problemie przemocy rówieśniczej. Pokazuje to zjawisko z różnych perspektyw i pomaga lepiej zrozumieć mechanizmy, które nim rządzą.
Jak pisze autorka, Krystyna Romanowska: „Wszystko zaczyna się od żartu…”. Żaden rodzic nie jest przygotowany na sytuację, w której jego dziecko pada ofiarą przemocy. Równie trudno zmierzyć się z myślą, że ukochane dziecko samo staje się oprawcą i dopuszcza się okrucieństwa wobec innych. Przyznam, że To był tylko żart dla mnie, mamy młodszego nastolatka, okazała się lekturą niezwykle przejmującą.
Rozmowy z ekspertami przeplatają się tu z prawdziwymi opowieściami rodziców, nauczycieli i osób zarządzających placówkami edukacyjnymi. Poznajcie ze mną bliżej tę książkę.



To był tylko żart – jak zrozumieć problem przemocy rówieśniczej?
Publikację otwiera rozmowa autorki z Aleksandrą Tłuściak-Deliowską, dyrektorką Instytutu Pedagogiki Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Wśród wielu ważnych obserwacji pojawia się ta, że przemoc nie jest pojedynczym incydentem, lecz procesem rozwijającym się w grupie. Jej skutki mogą być bolesne nawet po wielu latach, również w dorosłym życiu.
Uczestnicy przemocy przyjmują określone role, które stopniowo się utrwalają. Nie brakuje tu prawdziwych historii oraz refleksji na temat roli szkoły. Szczególnie ważne jest podejście placówki, która nie udaje, że problemu nie ma, lecz wychodzi mu naprzeciw. Tworzy bezpieczne warunki do rozmowy, zachęca uczniów do otwartości i zapewnia im wsparcie dorosłych, zamiast zasłaniać się nauczycielskim „ja wiem lepiej”.
Autorka porusza wiele istotnych zagadnień związanych z przemocą rówieśniczą. Między innymi:
- Co czuje osoba, która doświadcza przemocy?
- Jaką skalę osiąga przemoc w przestrzeni internetowej?
- Czy istnieje typ dziecka „ofiary” i jak pomóc skrzywdzonemu dziecku?
- Kim są świadkowie przemocy i jaką rolę odgrywają w sytuacji kryzysowej? Dlaczego tak niewielu reaguje na krzywdę innych?
- Kim jest człowiek, który krzywdzi innych? W tym kontekście szczególnie zapadła mi w pamięć rozmowa z psycholożką Joanną Szlugą, pełna mocnych pytań i mądrych odpowiedzi.
Ważnym tematem są również relacje między szkołą a rodzicami, które potrafią być bardzo skomplikowane. Poruszyło mnie zdanie:
„Czasem największą przeszkodą w zawieszeniu broni nie są uczniowie, ale dorośli, którzy nie potrafią zamknąć własnych sporów z przeszłości”.




Jak pomóc dziecku doświadczającemu przemocy?
W książce znajdziemy również opowieści o życiu po doświadczeniu przemocy – zarówno z perspektywy osoby skrzywdzonej, jak i tej, która krzywdziła innych. O łatce, która przylega jak druga skóra, wstydzie i bólu. O tym, kiedy dziecko poradzi sobie samo, a kiedy potrzebuje pomocy dorosłych lub specjalistów.
Dowiadujemy się, jaką rolę odgrywa terapia w pracy z dziećmi doświadczającymi przemocy i w jaki sposób rodzice mogą wspierać swoje dziecko. Przeczytamy między innymi historię mamy nastoletniej córki, która stała się prześladowczynią koleżanki z klasy. Poznamy też perspektywę nauczycielki i historię pedagoga, który padł ofiarą klasowego „dowcipu” chłopców.
Przemoc rówieśnicza otrzymuje tu wiele różnych definicji. Jest przedstawiana jako proces, nadużywanie przewagi i zjawisko, którego nie można sprowadzać do niewinnego żartu.
Przemoc rówieśnicza – czy można coś zmienić?
Na koniec pojawia się trochę realnego optymizmu. Autorka pokazuje, jak można bronić się przed przemocą i co naprawdę ma znaczenie w budowaniu bezpiecznego środowiska dla dzieci.
Warto doceniać proste rzeczy: rozmowę, obecność drugiej osoby i przyjacielskie relacje. To wielka siła, która naprawdę ma moc. „Szkoła powinna wyznaczać granice i uczyć odpowiedzialności, niż realnie kontrolować przestrzeń”, ale również jak mówi Lucyna Kucińska, pedagożka: „Zawsze jest moment, w którym można zareagować”.
Ta książka niesie ze sobą tak wiele ważnych treści, wiedzy i perspektyw, że naprawdę trudno opowiedzieć o wszystkim w jednej recenzji. Każda rozmowa i każda przytoczona historia otwierają kolejne przestrzenie do refleksji, dlatego warto sięgnąć po nią osobiście.
To był tylko żart to książka przejmująca i niezwykle potrzebna, bo problem przemocy rówieśniczej może dotyczyć każdego z nas. Uważam, że jest to pozycja obowiązkowa dla rodziców dzieci w wieku szkolnym. Daje okazję do spotkania z ekspertami, wysłuchania prawdziwych historii i lepszego zrozumienia sytuacji, w których mogą znaleźć się nasze dzieci.
To lektura, która skłania do refleksji, ale przede wszystkim przypomina, jak ważne są uważność, rozmowa i obecność dorosłego. Czasem właśnie od nich zaczyna się zmiana.
Premiera: 28. 10. 2026
To był tylko żart. Rozmowy o przemocy rówieśniczej, Krystyna Romanowska, wyd. Muza, 320 stron w okładce miękkiej, dla rodziców
Zainteresowała Cię książka To był tylko żart? Sprawdź jej aktualną cenę! 📚 Zajrzyj również do recenzji dla rodziców i poznaj fenomenalną książkę Nie trzaskaj drzwiami


