Grudniowy gość
6+,  Dzieci,  Świąteczne

Grudniowy gość

Druga świąteczna propozycja to Grudniowy gość. Książkę w zamyśle czyta się zgodnie z adwentowym kalendarzem, po jednym rozdziale dziennie, poczynając od 1 ego do 24 grudnia. Ciekawa jestem, czy wam też jest ciężko zatrzymać się w czytaniu? Dla nas to mission imposible. Grudniowy gość to opowieść o codzienności rodziny w przedświątecznym czasie. Jej bohaterami są dziewczynka Marta, jej młodszy brata Fadi, mama która pochodzi z kraju, w którym toczy się wojna oraz tata, który pracuje za granicą gdzie buduje domy. Początek nie wygląda optymistycznie. W każdym razie Fadi bardzo chce mieć chomika i Marta tez, choć nie mówi o tym tak donośnie jak starszy brat. A w domu wkrótce pojawia się nowy lokator, chłopiec z kraju objętym konfliktem. Poza tym od początku czytelnicy poczują zimowy, śnieżny klimat „… jak w baśniowym lesie trolli…”.

Kalendarz adwentowy od babci

Każdego dnia, choć na zmianę Marta i Fadi otwierają okienko w kalendarzu adwentowym, który podarowała im babcia. To ekscytujący moment, choć nie tak jak czekanie kiedy wróci tata „To, że wraca do domu, jest przecież najlepszym prezentem”. Szybko okazuje się, że wraz z powrotem taty nastąpią zmiany. Do ich domu ma wprowadzić się chłopiec Yusuf, któremu trzeba pomóc. Rodzeństwo nie jest zachwycone. Do akcji szybko wkracza mama i aby uspokoić nieco domową atmosferę godzi się na zakup chomików. Każdy ma dostać swoje zwierzątko. Początki znajomości dzieci nie są łatwe. Przybyły chłopczyk jest smutny, zamknięty w sobie i nie ma ochoty się zaprzyjaźniać, co tylko zraża Martę. Poza tym z nim też teraz, muszą dzielić się kalendarzem adwentowym.

Niesłychanie ciepłym punktem książki jest babcia, która jak nikt potrafi roztoczyć domową i świąteczną atmosferę. Przygotować gorące mleko, poczytać i poopowiadać, ale też posłuchać. Marta jest o nią trochę zazdrosna, bo babcia ma też dużo serca dla chłopca. Staruszka wprowadza do opowieści trochę magii i tak do końca nie wiemy czy ona jest prawdziwa czy tylko nam się zdaje.

W dalszej części adwentowego Gościa gwiazdkowego czytelnicy będę obserwować jak ułoży się relacja dzieci, czy Marta i Yusuf znajdą nić porozumienia? Co jeszcze wydarzy się do czasu uroczystej Wigilii i czy tegoroczne święta będą wyjątkowe?

Gwiazdkowy gość to pełen wachlarz emocji, na koniec prawie się popłakaliśmy. Warto przeczytać tę nastrojową, ale absolutnie nie cukierkową historię. Dużo w niej śniegu, pierników, ręcznie robionych świątecznych dekoracji oraz …. troli i chomików. To również lekcja tolerancji, chęci zrozumienia drugiej osoby, empatii i współczucia oraz dokonywania właściwych, choć czasem trudnych wyborów.

Ciekawe ilustracje uatrakcyjniają wnętrze tej dużo formatowej książki (25 x 27 cm).

Inne godne polecenia książki świąteczne znajdziecie w kategorii o tej właśnie nazwie TUTAJ.

Grudniowy gość, Siri Spont, wydawnictwo Zakamarki, 100 stron, wiek 6+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *