Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem – porządkuje myślenie o jedzeniu
Książka o jedzeniu, która mówi o jakości życia
Dziś chcę opowiedzieć Wam o książce Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem, którą czytałam, a właściwie studiowałam z dużą uwagą. To publikacja nie tylko o jakościowym jedzeniu, ale też o jakości życia, która idzie z nim w parze. Mikołaj Marcela proponuje czytelnikom pojęcie „monotonii jedzenia” – rozumianej znacznie szerzej niż kulinarna nuda.
Autor pokazuje mechanizmy, przez które nasze wybory żywieniowe często idą wbrew zdrowiu i własnym postanowieniom. Ulegamy manipulacjom, presji marketingu oraz wszechobecnej kultury nadmiaru. Dobra wiadomość jest jednak taka, że mimo wszystko wiele możemy zmienić. Jak sam pisze:
„Dlatego w tym szaleństwie (monotonii jedzenia) jest metoda”.



Zdrowy rozsądek zamiast diet i zakazów
Mikołaj Marcela jest praktykiem – sam zmagał się z nadwagą, dlatego jego narracja jest uczciwa, pozbawiona moralizowania czy dietetycznej presji. Z kart książki bije zdrowy rozsądek: odżywianie to nie maraton diet i wykluczeń, ale relacja z ciałem, dobre produkty i ruch. Autor przywołuje liczne badania naukowe. Czy wiecie, że „dziś ponad 50 procent dziennego spożycia kalorii na świecie pozyskujemy z zaledwie trzech gatunków – pszenicy, kukurydzy i ryżu”?
Podoba mi się, że autor nie głaszcze czytelnika po głowie. Jest szczery i konkretny:
„Jeśli chcemy schudnąć, musimy zmienić dietę i ilość dostarczanej energii”.

Czym jest więc monotonia jedzenia?
Przywołuję kilka wskazówek, które pomagają to wyjaśnić. Między innymi:
- cykliczność zgodna z rytmem przyrody,
- przewidywalność wspierająca regulację głodu,
- świadome pytanie: po co to jem?,
- planowanie posiłków, które odciąża głowę i oszczędza czas,
- odejście od trendów na rzecz indywidualności,
- małe, realne zmiany w „krainie obfitości”.
Autor pisze też, że „przestał myśleć o jedzeniu jako czymś, na czym chce oszczędzać”. To podejście jest mi bardzo bliskie – mniej, ale lepiej. Nie tylko w kuchni.

Książka, która upraszcza codzienność
Jako mama i osoba planująca domowe posiłki często czuję zmęczenie ciągłym wymyślaniem „czegoś nowego”. Ta książka pomogła mi zdjąć z siebie presję. Pokazała, że monotonia nie jest wrogiem zdrowia – przeciwnie, może być jego sprzymierzeńcem. Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem porządkuje myślenie o jedzeniu i realnie ułatwia codzienność.
Na końcu książki znajdziecie Kuchenne inspiracje czyli sporą porcję prostych, zdrowych przepisów – również tych ulubionych przez autora. Bez presji, bez ideologii, z dużą uważnością na składniki oraz realne potrzeby ciała. To propozycje, po które można sięgnąć wtedy, gdy naprawdę „mówią” do nas i naszego stylu życia. Być może makaron z koprem włoskim, cytryną i rukolą. A może biała kasza gryczana z warzywami?

Sztuka obrony … to książka, którą zdecydowanie warto czytać od deski do deski. Kolejne rozdziały logicznie wynikają z poprzednich, dlatego lektura dorywcza czy „od środka” odbiera jej sens. Spokojne, uważne czytanie – najlepiej z filiżanką dobrej herbaty – pozwala w pełni wejść w tok myślenia autora i wyciągnąć z tej książki znacznie więcej.
Jeśli zastanawiacie się, jak jeść mądrzej i prościej – to może być Wasz cichy gamechanger.
Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem, Mikołaj Marcela, wyd. Znak, 320 stron o Zbawiennej monotonii w kuchni i poza nią
Zobacz także – książkowe polecajki dla rodziców
Jeśli ten tytuł porządkuje Wasze myślenie o jedzeniu i codziennych wyborach, warto sięgnąć również po inne książki, które polecam rodzicom i opiekunom na nicestory.pl. To lektury, które pomagają lepiej zrozumieć dzieci, siebie i współczesny świat.
Wśród nich znajdziecie m.in. Wszystko zaczyna się od rodziców – książkę o odpowiedzialności dorosłych i realnym wpływie, jaki mamy na rozwój dzieci. Jak wychować zdrowego Gamera to z kolei mądra, potrzebna pozycja o relacji dzieci z technologią i grami – bez straszenia, za to z empatią i konkretami. Polecam także Siłę życiową. Sposoby na dokonywanie wewnętrznej transformacji, która wspiera dorosłych w dbaniu o własne zasoby, równowagę i uważność.
To książki, które – podobnie jak Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem – nie oferują prostych recept, ale zapraszają do refleksji i świadomych zmian, krok po kroku.


