Syndrom oszusta – sprawdź jak przestać podkopywać wiarę w siebie
Syndrom oszusta – recenzja książki o odzyskiwaniu pewności siebie
Książka Syndrom oszusta to opowieść o tym, jak przestać podkopywać wiarę we własne możliwości. Dla tych z nas, którzy mimo obiektywnych osiągnięć, zdobytej wiedzy i potwierdzonych kompetencji wciąż czują się „nie dość”.
Sięgnęłam po tę publikację z ogromnej ciekawości. W miarę czytania coraz wyraźniej widziałam, jak wiele osób doświadcza na co dzień podobnych obaw i napięć, ja również. Dotykają one różnych sfer życia — zawodowych, osobistych, relacyjnych. Nie odkryję koła, mówiąc, że przeszłość ma tu ogromne znaczenie. Ale jak przekonuje autorka
„Wszystko, co mamy, to ta jedna bieżąca chwila. Przeszłość minęła, a przyszłość jeszcze się nie wydarzyła”.




Impostoryzm – czym jest syndrom oszusta i skąd się bierze
Autorka, Jill Stoddard — psycholożka z imponującym dorobkiem — napisała tę książkę, ponieważ sama, mimo licznych sukcesów, długo zmagała się z poczuciem bycia „nie dość dobrą”. Jej kariera, choć spektakularna, była i jest naznaczona wątpliwościami.
Dzięki temu Syndrom oszusta jest książką niezwykle praktyczną — pełną przykładów, odniesień do doświadczeń z dzieciństwa i refleksji rozciągniętych na osi czasu, od przeszłości po „tu i teraz”.
Syndrom oszusta – praktyczne ćwiczenia i strategie radzenia sobie
Z książki dowiecie się m.in.:
- czym jest syndrom oszusta (impostoryzm),
- jakie typy „oszustów” wyróżniamy,
- dlaczego nie ma jednego lekarstwa, ale jest droga, która pomaga „oswoić” poczucie intelektualnego fałszu,
- jak rozróżniać wartości od emocji i „co może się wydarzyć – jak może potoczyć się twoje życie – jeśli przedłożysz wartości nad wygodę.
- dlaczego warto patrzeć dalej niż tylko na cel — jak w historii Eminema, która szczególnie mnie poruszyła,
- jak konfrontować się z wewnętrznym krytykiem i kiedy nabierać do własnych myśli dystansu,
- czym są strategie unikania i jak je rozpoznać,
- jak słyszeć, ale niekoniecznie słuchać siebie (swojego wewnętrznego krytyka),
- jak nauczyć się czuć względnie dobrze w dyskomforcie wobec samego siebie.
Każdy rozdział kończy się przejrzystym podsumowaniem oraz propozycjami ćwiczeń.
Autorka zachęca do pracy nad sobą, podkreślając, że nawet będąc „imposterem”, można żyć pełnią życia i odczuwać radość. „Działaj i nigdy nie przestawaj” — pisze. A w momentach zwątpienia „…skup się na swoim dlaczego?” . „Zastanów się, co tak naprawdę cię blokuje i uniemożliwia ci rozwój”.




Czy warto przeczytać Syndrom oszusta?
To książka będąca podróżą w głąb siebie i stawiania pytań. Do powolnego czytania, zatrzymywania się i refleksji. Czasem trzeba ją na chwilę odłożyć, by z odwagą wrócić — i pójść dalej. Przejść przez swój „pogrzeb”, niemal dosłownie, by określić, kim naprawdę chcemy być.
Publikacja Jill Stoddard oferuje wiele praktycznych ćwiczeń, inspirujących historii i źródeł do dalszego zgłębiania tematu. Mam poczucie, że pomoże wielu osobom odzyskać wpływ na własne życie.
Polecam — choć to nie jest łatwa lektura, przynosi wiele dobrych i ważnych myśli.
Syndrom oszusta, Jill Stoddard, wydawnictwo Larum, 288 stron, dla tych którzy nie wierzą w siebie
Inne wspierające książki dla rodziców, które polecam.


