Sam w domu

Sam w domu to krótka acz inspirująca historia Mrówkojada i jego pupila Karola Gustawa oraz Orzesznicy i kreta Stellana.

Mrówkojad i Orzesznica przyjaźnią się. Mrówkojad jest bardzo związany z przyjaciółką, właściwie cały czas przesiaduje w jej domku  korzystając  z gościnności, uczynności i hojności gospodyni.Pewnego dnia, Orzesznica, która jest wytrawną kucharką postanawia wybrać się ze Stellanem na kurs Zdrowy słodyczy. Nawiasem mówiąc kret nie jest pierwszej młodości, ale właśnie przezywa drugą i na nowo z pasją odkrywa świat. Tak więc pewnego dnia, Orzesznica ma wybrać się na kurs, co nie do końca pasuje Mrówkojadowi  „Czy to nie dziś masz mnie opuścić?” – pyta. Jest zazdrosny o kreta i zagubiony, nie bardzo wie co pocznie bez Orzesznicy. „A co ja mam robić przez cały dzień? …”, …”Ha! O tym nie pomyślałaś!?...”.

Opuszczony Mrówkojad zostaje sam i postanawia usiąść i po prostu czekać. Aby wzbudzić w Orzesznicy wyrzuty sumienia, że go opuściła chciałby się rozpłakać aby zastała go całego we łzach, ale płacz nie nadchodzi. Siedzi więc zwyczajnie na stołku wraz ze swoim przytulakiem Karolem Gustawem i czeka.  Po jakimś czasie wpada na pomysł, że będzie kroił cebulę dzięki czemu rozpłacze się i kiedy Orzesznica wróci – będzie żałować, że go zostawiła. Taki jest plan. Rzuca się więc do krojenia, sieka i sieka, płacze i sieka. „Bo cebula, widzisz, chlip, wyciska z oczu łzy.” tłumaczy Karolowi Gustawowi.

Kiedy zapas cebuli się kończy, Mrówkojad rozpromienia się na widok tego czego dokonał, bo nasiekał naprawdę ogromną ilość celubi i postanawia przyrządzić zupę cebulową. Zupę cebulową na kolację dla swojej wspaniałej przyjaciółki. „Skwierczy cebula i syczy w kuchni u orzesznicy…- podśpiewuje wesoło mrówkojad…”. Nagle z narzekającego, smutnego Mrówkojada przeistacza się w zaangażowanego, troskliwego przyjaciela – czuje się potrzebny i czuje, że zrobił coś naprawdę dobrego.

Kiedy Orzesznica wraca, w kuchni (nieco zabałaganionej mrówkojadową krzątaniną) na stole czeka na nią ciepła, pachnąca kolacja – zupa cebulowa. Przyjaciele siadają razem do stołu i w doskonałych humorach spędzają wieczór. Orzesznica z wielką radością przyjmuje niespodziankę. Mimo, że marudzący i skoncentrowany na sobie Mrówkojad zawsze był jej przyjacielem, to radosny i uczynny Mrówkojad jest jeszcze wspanialszy i miło na niego popatrzeć.

 

Wspaniała historia o mądrej przyjaźni. Robiąc coś dla bliskich tak po prostu, możemy sprawić im ogromną radość i poczuć się wyjątkowo i dobrze. Wystarczy działać i chcieć, a wszystko samo się ułoży wspaniale.

Sam w domu to bardzo optymistyczna książka. Postacie i ich domostwo kolorowo i sympatycznie zilustrowane. Przeczytajcie tę książkę ze swoim dzieckiem, na pewno da wiele do myślenia każdemu ponurakowi.

Sam w domu, wydawnictwo Zakamarki, 36 stron, wiek 3+

Moja oncena:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *